• Wielki Mistrz w Operze na Zamku

    Wielki Mistrz w Operze na Zamku

    Miniony weekend (16 i 17 maja) w Hali Opery na Zamku gościliśmy Verdiego. A właściwie to spotkaliśmy się z muzyką wielkiego mistrza opery. Tym razem jednak nie było to pojedyncze dzieło kompozytora, a gala (i to w dodatku premierowa!) bogata w uwertury, arie, duety… spod ręki Giuseppe Verdiego. Za pulpitem – Vladimir Kiradjiev, dyrygujący Orkiestrą Opery na Zamku. Na scenie – soliści i chór.

    Czytaj więcej
  • Kruchy motyl z osobowością ćmy

    Kruchy motyl z osobowością ćmy

    W ostatni weekend Opera na Zamku wystawiła ostatnią, pełnometrażową operę w tym sezonie. A była nią Madama Butterfly. Dzieło Giaccomo Pucciniego – jedna z najgłębszych psychologicznie oper jakie kiedykolwiek powstały. Było ciekawie. Oryginalna, momentami rażąca reżyseria i przede wszystkim dużo emocji – tak wyglądała szczecińska wersja Butterfly.

    Czytaj więcej
  • Złoty Teatr

    Złoty Teatr

    W minionym tygodniu w Hali Opery na Zamku królował taniec. Zaczęło się od VIII Międzynarodowego konkursu Baletowego Złote Pionty – od klasyki, przez współczesność, kończąc na teatrze, a dokładniej – Kieleckim Teatrze Tańca.

    Czytaj więcej
  • Lutosławski w tańcu i Marica po studencku

    Lutosławski w tańcu i Marica po studencku

    Ostatni weekend w Operze na Zamku minął pod znakiem Ogniw. Baletu do muzyki Witolda Lutosławskiego. Spektakl dość oryginalny, podobnie jak sama muzyka. To trzyczęściowe widowisko pełne ruchu i dźwięku, ale też statyczności i ciszy. Wszystko było spektaklem… Ale może po kolei.

    Czytaj więcej
  • „Ja wywróżę szczęście duże….”*

    „Ja wywróżę szczęście duże….”*

    Reżyseria – totalna abstrakcja, kostiumy – idealnie pasujące do reżyserii. Mnóstwo kolorów, jeszcze więcej dźwięków i w tym wszystkim Imre Kalman i jego Marica. A właściwie – Hrabina Marica. Tak minął wieczór, 14 marca, w Hali szczecińskiej Opery na Zamku…

    Czytaj więcej
  • Grzeszna alternatywa dla Greya

    Grzeszna alternatywa dla Greya

    W okresie „szarej gorączki” Opera na Zamku postanowiła również zająć się tematem trudnej miłości. Sięgnęła jednak po coś bardziej klasycznego i jednocześnie kontrowersyjnego- powieść Żeromskiego. Dodając do tego muzykę Karłowicza, zaproponowała nam spektakl Dzieje Grzechu.

    Czytaj więcej