Włącz orkiestrę!

Baltic Neopolis Orchestra i Musicofeelya razem na scenie to idealny, moim zdaniem, mariaż w świecie dźwięków. Nie chcę nawet słyszeć o separacji czy rozwodzie – oby grali wspólnie jak najczęściej!

Skąd te zachwyty? Ano stąd, że uczestniczyłam w wydarzeniu pod szyldem: „Włącz orkiestrę”, któremu patronuje Polskie Radio Szczecin. To cykl koncertów, których stałą jest obecność muzyków Baltic Neopolis Orchestra. W ramach owego cyklu w studiu  S-1 im. Jana Szyrockiego smyczkowa orkiestra kameralna zagrała z zespołem Musicofeelya. Z koncertu wyszłam w błogostanie, z czoła zniknął mars, za to zagościł uśmiech w kształcie banana. To co usłyszałam, było symbiozą lekkich, bujających dźwięków z wytrawnym brzmieniem każdego z osobna instrumentu. Zachwycające jest w takim żywym, kameralnym graniu to, że czuć przepływ energii oraz indywidualizm grającego przy jednoczesnym współGRANIU z resztą zespołu. Zestawienie funkowych i soulowych klimatów z klasycznymi smyczkami okazało się mieszanką kojącą i relaksującą. Tak zwane pozytywne wibracje były wręcz namacalne. Ujął mnie również wokal wokalistki Musicofeelya, zwłaszcza partie, w których zniżała głos. Wartością dodatnią wokalnych wykonań Anny Marii Mbayo był ładunek emocjonalny, jak również sympatyczny uśmiech w przerwach między utworami. Ogółem – cała masa dobrych doznań.

Ulotka reklamująca wydarzenie zapowiadała: „przyjazny, wartościowy dla ducha i ciała” i faktycznie taki był ten koncert. Muzycy znaleźli równowagę między tym, co wprawia ciało w ruch, a tym, co syci ucho słuchacza. Zapomniałam o zewnętrznym świecie, o jego mniej lub bardziej ważkich sprawach i dałam się zaprosić do świata pozytywnych dźwięków. Czy istnieje szansa, żeby ponownie przeżyć ten muzyczny spektakl? Tego nie wiem. Natomiast wiem, że Baltic Neopolis Orchestra angażuje się w wiele projektów, które w niekonwencjonalny sposób pokazują muzykę kameralną. Warto więc zainteresować się ich działalnością, zafundować sobie dawkę wytrawnej i wielowymiarowej rozrywki, uczestniczyć w życiu kulturalnym Szczecina. Bo rozrywka z kulturą naprawdę mogą iść w parze.

Źródło zdjęcia: Facebook

O autorze

avatar

ezoc

Interesuje mnie słowo i obraz, ich wzajemne przenikanie. Z pisarzy cenię i wielbię Gombrowicza, zaś malarsko zachwyciła mnie ostatnio Katarzyna Szeszycka. Lubię pisać, pewnie dlatego, że wychodzi mi to lepiej niż gadanie. A ostatnio odkrywam Szczecin dla siebie i dla innych, czemu daję wyraz na swoim blogu http://miasto-pudelek.blogspot.com/