Macy Gray wypogodziła Szczecin

27 lipca w Zamku Książąt Pomorskich odbył się długo wyczekiwany koncert wielkiej gwiazdy soulu – Macy Gray. Mimo deszczu artystka zrobiła w Szczecinie prawdziwe show! 

13647035_10209146772100747_385606063_o

 

Kiedy koncert zaczął się na dobre, wszystkie chmury  rozproszyły się na cztery strony świata  – możliwe, że to głosowe niże i wyże Macy miały taki a nie inny wpływ na atmosferę. W tym sezonie na  Zamku  w ramach Szczecin Music Fest 2016 wystąpili już Diego El Cigal oraz Omara Portuondo, którzy pobudzili publikę do tańca salsy i głośnej zabawy w kubańskich rytmach. Macy Gray podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej. Już podczas pierwszej piosenki przy samej scenie pojawił się mężczyzna. Wymachiwał rękami, tańczył, krzyczał; w skrócie po prostu się bawił. Czy ktoś spojrzał na niego krzywo? W sumie kogo to obchodzi? Kwadrans później dokładnie to samo robili wszyscy widzowie!

13840655_10209146789021170_1836626223_o
Fot.: Sebastian Wołosz

Gwiazda swój występ zaczęła nowym repertuarem. Publiczność od początku reagowała entuzjastycznie, ale dopiero, kiedy band zagrał pierwsze dźwięki tych najbardziej znanych piosenek, zabawa zaczęła się na całego! Reakcja publiczności była bardzo oczywista: „O to jest to!”.  Co mogliśmy usłyszeć? Chociażby tak znaną piosenkę, jak „I try” czy „Sexual revolution”. Nie tylko sam repertuar zasługuje na komentarz. Wartym wzmianki jest również sam sposób bycia gwiazdy na scenie. Macy Gray na scenie czuje się, jak w domu. Jednak żaden dom nie może być pusty! Wokalistka ma świetny kontakt ze swoimi domownikami tzn. publicznością. Dużo rozmawiała. Złapała za rękę swojego największego fana, tańczącego pod sceną przez dosłownie cały koncert. Było mu nawet dane zaśpiewać do mikrofonu Macy. Wokalistka ma również rewelacyjny kontakt z muzykami ze swojego zespołu.

Oprawa audio-wizualna występu również spisała się na piątkę. Można było to dostrzec zwłaszcza, gdy się ściemniło, a światła zaczęły tworzyć piękne poświaty zarówno dookoła sceny, jak i na niej. Zamek Książąt Pomorskich jest perłą szczecińskiej architektury, to idealne miejsce na koncert takiej  gwiazdy, jaką jest Macy Gray.

13840517_10209146772140748_460320613_o
Fot.: Sebastian Wołosz

W porządku, poprzeczka podniesiona… ale komu? Nie powinno się zadawać takich pytań! Jak to komu? 12 listopada w Azoty Arena wystąpi słynna Katy Melua wraz z żeńskim chórem z Gruzji – będzie to ostatni koncert w programie Szczecin Music Fest 2016. Finał festiwalu z pewnością będzie niepowtarzalny.  Nie może Was tam zabraknąć!

 

O autorze

avatar

Kamil Żółkiewicz

Interesuję się szeroko pojętą sztuką. Pasjonuje mnie muzyka – sam gram na gitarze – grafika komputerowa, animacja, film, literatura, oraz wszelkie sztuki plastyczne. Ponadto piszę dla wielu serwisów internetowych głównie zajmujących się kulturą oraz – wspomnianą przed chwilą – sztuką. Recenzje, które piszę – i nie tylko – są bliskie mojemu sercu wówczas, kiedy mam oceniać film animowany. To właśnie ten gatunek filmowy towarzyszył mi od najwcześniejszych lat mojego życia, przez filmy takie, jak „Gdzie jest Nemo”, czy „Potwory i spółka” zainteresowałem się głębiej samą kinematografia oraz grafiką komputerową, która coraz bardziej uzależnia od siebie współczesne kino. Chciałbym stworzyć przede wszystkim własny film animowany, więc zapraszam chętnych do pomocy! To właśnie animacja zapoznała mnie z komiksem, ona sprawiła, że skłoniłem się sięgnąć po swój pierwszy zeszyt komiksowy. A następnie sięgnąłem po książkę i w ten sposób zadomowiłem się w literaturze.