Umierać 7 lat i przeżyć, czyli recenzja „Kobiety z męskim sercem”

Pamiętacie jak cierpieliście dzień lub dwa z powodu jakiejś błahostki? Myśleliście wtedy, że świat się kończy a grunt pod nogami rozchodzi. Po czym, jednak wszystko w cudowny sposób wracało do normy? Mogliście dalej cieszyć się z życia. U głównej bohaterki i zarazem autorki „Kobiety z męskim sercem” wracanie do szarej i nudnej rutyny trwało o wiele dłużej… bo aż 7 lat – 5 listopada 2009 zrobiono przeszczep serca ratujący wycieńczoną Adrianę. Po przeczytaniu książki przekonacie się jak cenna jest nasza banalna codzienność, na którą narzekamy ile wlezie. 

Źródło: adrianaszklarz.pl
Źródło: adrianaszklarz.pl

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.

— Bob Marley

(cytat wykorzystany w treści „Kobiety z męskim sercem”)

Kiedy wpadniemy na tę książkę nasuwają się od razu dwa pytania. Dlaczego „Kobieta z męskim sercem”? Otóż odpowiedź jest banalnie prosta. Główna bohaterka otrzymała serce od mężczyzny. Kim jest Adriana Szklarz? Zapewne nie słyszeliście o pani wcześniej jako pisarce, gdyż zawodowo zajmuje się marketingiem. Jak sama mówi nic w życiu nie stoi na przeszkodzie by dokonać tego, czego się chce. Przeżyła 7 lat zwątpień i okropnych męczarni w oczekiwaniu na serce. Po tym napisała „Kobietę z męskim sercem” nie będąc ani pisarką, ani wydawcą. Adriana Szklarz to kobieta, która wyznacza sobie cel i robi wszystko, aby go osiągnąć. Krok po kroku. W ten sam sposób stała się instruktorem Nordic Walking „chwilę” po przeszczepie. W dodatku zdobyła niejeden górzysty szczyt. Coroczny Ogólnopolski Marsz Nordic Walking  im. prof. Zbigniewa Religi – Popieram transplantację odbywa się również za sprawą osoby Adriany. Jednak największym osiągnięciem autorki jest akcja TRANSPLANT OK! Nordic Walking on Bornholm. 2015. Jako jedna z dwóch, przeszczepionych na tamtą chwilę, kobiet w Polsce obeszła bałtycką wyspę maszerując z kijami Nordic Walking. Dlatego po przeczytaniu poniższych akapitów należy wstać i wziąć się za siebie i swoje życie. Nie ma czasu na stagnację i zwątpienia!

Źródło: adrianaszklarz.pl
Źródło: adrianaszklarz.pl

Dopóki walczysz – jesteś zwycięzcą.

— Augustyn z Hippony

(cytat wykorzystany w treści „Kobiety z męskim sercem”)

Najważniejsza w całej książce jest sama treść. To ona skłania do refleksji i pobudza do działań. Jednym z głównych elementów składowych jest motyw liczb. Pisarka sama podkreśla rolę „5”. Od początku twierdziła, że zostanie przeszczepiona „na zasadzie dłoni” – pięć palców. Nie łudziła się, że jej spisane na straty życie zostanie przedłużone wcześniej. Jak się okazało, prorocza liczba pięć sprawdziła się – została przeszczepiona za piątym razem i to w dodatku 5 listopada! Co w tym zestawieniu robi liczba „4”? Otóż Adriana Szklarz miała aż cztery okazje na operację, które skończyły się „załamaniem” dawcy. Z kolei to 4 listopada do szpitalnej sali wpadł lekarz oznajmujący kolejne i ostatnie podejście do próby przeszczepu. Jest jeszcze „7” – to tyle lat główna bohaterka czekała na operację. Co więcej znajdziemy w treści? Chociażby wielowątkowość. Choroba serca atakuje wszystkie sfery życia bohaterki: karierę, związek i rodzinę. Przedstawione zostaje ciekawe studium kobiety, która nie wie, kiedy ostatni raz zamknie oczy. Książka podejmuje znaną relacje z czytelnikiem z jaką można mieć do czynienia w przypadku tego typu historii. Czytając strona po stronie i poznając coraz to cięższe przejścia Adriany, zadajemy sobie pytania: „Co ja bym zrobił w takiej sytuacji?”, „czy dałbym radę jak Ada?”. Przez to wpadamy w wir autorefleksji. Skutkiem czego niewielkich rozmiarów lektura może nam zająć – wbrew naszym oczekiwaniom – o wiele więcej czasu z racji rozległych przemyśleń, które niekiedy potrafią oderwać na zdecydowanie więcej niż jedna czy dwie minuty. Książka obnaża braki w służbie zdrowia. Humanitarne traktowanie jest medialną iluzja. Główna bohaterka sama musiała o siebie zadbać, bo tu i tam coś nie zostało dopisane, czegoś nie uwzględniono… – historia znana zapewne każdemu. Na szczęście w całym medycznym świecie znajdzie się kilka wyjątków, które są zdolne do pomocy.

Źródło: kobieta.wp.pl
Źródło: kobieta.wp.pl

Wszyscy mamy dwa życia. To drugie zaczyna się w chwili, gdy zdamy sobie sprawę, że mamy tylko jedno.

— Konfucjusz

(cytat wykorzystany w treści „Kobiety z męskim sercem”)

 „Kobieta z męskim sercem” uświadamia nas o roli miłości – w tym przypadku matki do syna. Pokazuje, jak silne uczucia są w stanie dać nam porządnego kopniaka, aby zebrać się w sobie, znaleźć motywację, sens i walczyć o swoje. Główna bohaterka dostała to, czego chciała – wyzdrowiała i wróciła do domu do synka. Jednak największym osiągnięciem Adriany Szklarz jest zapewne cała przebyta droga. Książka uświadamia odbiorców, jak szybko to, co jest teraz może zostać naruszone – w jednym momencie. Historia pokazuje również, że każda tego typu „awaria” naszego zdrowia jest testem dla najbliższych, którzy nas otaczają. Jak oni się zachowają w obliczu takiego wyzwania? Czy będą w stanie być z nami i żyć z myślą, że za chwilę wszystko może legnie w gruzach?  Książka najbardziej uderza w matki oraz dzieci, które zawsze przeżywają utratę swoich rodziców. Niemniej książka porusza wszystkich. Mało kto jest w stanie przejść obok takiego dramatu obojętnie.

ada_sz_1
Źródło: adrianaszklarz.pl

Kiedy ktoś przechodzi właśnie przez burzę, twoja cicha obecność jest potężniejsza niż tysiąc pustych słów.

— Theme Davis

(cytat wykorzystany w treści „Kobiety z męskim sercem”)

W kwestiach języka jakim posługiwała się Adriana opisując swojej „sercowe” przejścia, należy stwierdzić, że jest on prosty i łatwy w zrozumieniu. Autorka nie ucieka w skomplikowane struktury językowe – te z reguły czytelnika odpychają aniżeli zachęcają. Dlatego „Kobieta z męskim sercem” jest książka, która ma specyficzne połączenie. Bardzo ciężka historia napisana prostym językiem. Dzięki temu trafia do wszystkich! Do tego dochodzą ciekawe psychologiczne momenty takie, jak opuszczanie domu i przeprowadzanie się do szpitala. Książka dodatkowo wzbogacona jest  w cytaty oddające clou poruszonego problemu np. „Pragnienie wyzdrowienia jest już połową zdrowia” — Seneka. Należy również uwzględnić zdjęcia, które załączono. Przedstawiają m.in. salę operacyjną czy zdjęcia ze szpitala ze swoim synkiem z podpisem „Teraz ja ciebie będę uczył chodzić”. „Kobieta z męskim sercem” jak najbardziej zasługuje na dobrą ocenę.

5 listopada 2016 r. minęło 7 lat od momentu, w którym Adriana Szklarz została przeszczepiona. Dostała wówczas serce od nieznanego jej mężczyzny. Na nowo może je napełniać miłością do swojego synka i wszystkich innych otaczających autorkę na co dzień. Serdecznie gratulujemy i trzymamy kciuki za kolejne sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym!

Nie zgadzaj się na to,m że jesteś chory. Nigdy nie mów ludziom, że jesteś chory. Nigdy nie przyznawaj się do tego przed sobą. Choroba jest jedną z tych rzeczy, którym od początku trzeba się z zasady przeciwstawiać.

— Edward Bulwer – Lytton

(cytat wykorzystany w treści „Kobiety z męskim sercem”)

Tytuł: Kobieta z męskim sercem
Autor: Szklarz Adriana
Wydawnictwo: Octo Studio
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 184
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-01-26
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 27 x 217 x 150

O autorze

avatar

Kamil Żółkiewicz

Interesuję się szeroko pojętą sztuką. Pasjonuje mnie muzyka – sam gram na gitarze – grafika komputerowa, animacja, film, literatura, oraz wszelkie sztuki plastyczne. Ponadto piszę dla wielu serwisów internetowych głównie zajmujących się kulturą oraz – wspomnianą przed chwilą – sztuką. Recenzje, które piszę – i nie tylko – są bliskie mojemu sercu wówczas, kiedy mam oceniać film animowany. To właśnie ten gatunek filmowy towarzyszył mi od najwcześniejszych lat mojego życia, przez filmy takie, jak „Gdzie jest Nemo”, czy „Potwory i spółka” zainteresowałem się głębiej samą kinematografia oraz grafiką komputerową, która coraz bardziej uzależnia od siebie współczesne kino. Chciałbym stworzyć przede wszystkim własny film animowany, więc zapraszam chętnych do pomocy! To właśnie animacja zapoznała mnie z komiksem, ona sprawiła, że skłoniłem się sięgnąć po swój pierwszy zeszyt komiksowy. A następnie sięgnąłem po książkę i w ten sposób zadomowiłem się w literaturze.