Katie Melua w nowym wydaniu

W ubiegłą sobotę Szczecin Music Fest 2016 został zakończony z wielkim rozmachem małej kobiety i zarazem wielkiej gwiazdy – Katie Melua. Po raz pierwszy koncert odbył się w gmachu Azoty Arena. Do tej pory wszystkie muzyczne wydarzenia odbywały się w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza a, kiedy nastały słoneczne dni, w Zamku Książąt Pomorskich, gdzie scena usytuowana była „pod chmurką”.

YouTube Preview Image

Występ wokalistki gruzińskiego pochodzenia został podzielony na dwie części. W pierwszej, licznie zgromadzona publiczność, mogła posłuchać najnowszych utworów artystki z płyty „In winter”. Na wejście zaśpiewała piosenkę „The Little Swallow” w akompaniamencie The Gori Women`s Choir. Notabene był to pierwszy raz, kiedy Katie Melua zdecydowała się na współpracę z chórem żeńskim pochodzącym z jej ojczyzny.  Dopiero w drugiej części koncertu gwiazda była tylko jedna. Poza wokalem na scenie był obecny zespół składający się z kontrabasu i pianina wraz z keyboardem. Graniem na gitarze zajęła się sama Katie Melua, która co piosenka zmieniała swoje wiosło na inne.  Pojawiły się  świetnie znane wszystkim utwory. Publiczność śpiewała i klaskała w rytm takich przebojów, jak:  „Wonderful life” oraz „Nine Million Bicycles”.  Oba utwory   zostały wykonane przy wtórze gruzińskiego chóru. Wszystkie głosy stworzyły wypełnienie pustek, których jest tak wiele w spokojnych i stonowanych piosenkach artystki. Nadal były subtelnymi utworami, aczkolwiek miały w sobie jakąś większą moc skłaniania do refleksji. Słuchając tej kompilacji po prostu się „odpływało”. Czy się tego chciało, czy nie.

YouTube Preview Image

Finał wielkiego wydarzenia, jakim jest Szczecin Music Fest 2016 był NIEZWYKŁY. Katie Melua ujęła wszystkich swoim głosem i twórczością, nie potrzebując przy tym żadnych specjalnych efektów!

Kogo mieliśmy okazję posłuchać podczas SMF 2016:

WIRUJĄCY DERWISZE

AVISHAI COHEN

Kontrabas jest postrzegany, jako nudny i co gorsza – mało popisowy instrument. Z reguły na myśl o nim nie wpadają większości z nas do głowy wyobrażenia o szybkich solówkach i palcach pląsających po gryfie. Raczej na hasło: “KONTRABAS” przed oczami od razu ukazuje się kawał drewna, z którego owy muzyk wydobywa głęboki i denny dźwięk. Na szczęście nie ma w tym krzty prawdy. Dowody? Koncert Avishai Cohena i jego Trio 30 maja w szczecińskiej Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza.

Więcej

dsc02256_1200al-31drurchkibl713198dd6y

HABIB KOITE

Habib Koite wystąpił jako trzecia gwiazda  trwającego obecnie Szczecin Music Fest 2016. Jeden z najbardziej znanych i rozchwytywanych wykonawców muzyki afrykańskiej zagrał wraz ze swoim bandem w gmachu szczecińskiej Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza. Podczas tej odsłony festiwalu gościliśmy już Wirujących Derwiszy (Syria) oraz Avishai Cohen Trio (Izrael). Koite przywiózł sporo słonecznej i ciepłej energii!

Więcej

13301430_10205865142260080_5477297785098570487_o-31l259w2hrhcnjnum278cq

BUIKA

Już 7 lipca w Zamku Książąt Pomorskich odbędzie się koncert Buki. Czego należy się spodziewać? Zapewne kolejnego świetnego wykonu, który zachęci  słuchaczy do przyjścia na pozostałe występy Szczecin Music Fest 2016!

Wiecej

beeadde2d9d5ec7e5337200fdfee76d0-31s1n9wt2dbojz3yri9bey

OMARA PORTUONDO i DIEGO EL CIGALA

7 lipca w Zamku Książąt Pomorskich wystąpiła fenomenalna Buika. Szczecin Music Fest 2016 nie zwalnia tempa, już w poniedziałek (11.07) zaśpiewa dla nas Omara Portuondo!

Więcej

omaraportuondo021-31vxk9ah7tbt6ljguq9k3u

MACY GRAY

27 lipca w Zamku Książąt Pomorskich odbył się długo wyczekiwany koncert wielkiej gwiazdy soulu – Macy Gray. Mimo deszczu artystka zrobiła w Szczecinie prawdziwe show!

Więcej

13681817_10209146772180749_1266390177_o-31ybcoxx148e5qexi0wcne

KATIE MELUA & The Gori Women`s Choir

Czy The Gori Women`s Choir był dobrym wyborem wokalistki? Zdecydowanie tak. Okazuje się, że gwiazda świetnie odnajduję się w warunkach chóralnych – szczególnie ze swoim charakterystycznym głosem. Należy powtórzyć raz jeszcze. W takim zestawieniu Katie Melua powinna pokazywać się czesciej!

O autorze

avatar

Kamil Żółkiewicz

Interesuję się szeroko pojętą sztuką. Pasjonuje mnie muzyka – sam gram na gitarze – grafika komputerowa, animacja, film, literatura, oraz wszelkie sztuki plastyczne. Ponadto piszę dla wielu serwisów internetowych głównie zajmujących się kulturą oraz – wspomnianą przed chwilą – sztuką. Recenzje, które piszę – i nie tylko – są bliskie mojemu sercu wówczas, kiedy mam oceniać film animowany. To właśnie ten gatunek filmowy towarzyszył mi od najwcześniejszych lat mojego życia, przez filmy takie, jak „Gdzie jest Nemo”, czy „Potwory i spółka” zainteresowałem się głębiej samą kinematografia oraz grafiką komputerową, która coraz bardziej uzależnia od siebie współczesne kino. Chciałbym stworzyć przede wszystkim własny film animowany, więc zapraszam chętnych do pomocy! To właśnie animacja zapoznała mnie z komiksem, ona sprawiła, że skłoniłem się sięgnąć po swój pierwszy zeszyt komiksowy. A następnie sięgnąłem po książkę i w ten sposób zadomowiłem się w literaturze.